niedziela, 18 listopada 2012

"Eragon"





"Obyś ty, który tu wchodzisz, pojął swą ulotność i zapomniał o więzi łączącej cię z tym, co ukochałeś."          

Christopher Paolini
Tytuł: "Eragon"
Seria: Dziedzictwo
Część I

"Powieść przedstawia nam losy młodego chłopca, tytułowego Eragona, który dziwnym zbiegiem okoliczności staje się posiadaczem smoczego jaja. Z początku nie wie, czym jest znalezisko, jednak w momencie, gdy smok wykluwa się z jaja nie ma już żadnych wątpliwości. Od tego momentu zaczyna się największa przygoda Eragona. Zaczynają się też jego największe kłopoty, bowiem o smoka zaczynają walczyć mroczne potęgi z Królem na czele."

Pierwszą pozytywną (jak dla mnie) rzeczą, jest fakt, iż książka napisana jest prostym, łatwym i płynnym językiem. Nie trzeba kilka razy czytać jakieś słowo, zdanie bądź całą kartkę żeby Zrozumieć o co do cholery chodziło autorowi. ^^ Kolejna sprawa, świat w powieści - podobnie jak język, jest równie przejrzysty - zło jest złem, dobro - dobrem...choć w przypadku niektórych bohaterów trudno byłoby określić jakie dokładnie są ich charaktery i zamiary (a to akurat plus). Skoro już jesteśmy przy świecie i bohaterach - rozbudowane, ciwkawe opisy, których było co niemiara, szalenie mi się podobały. Większość ras, które pojawiły się w "Eragonie" są nam już bardzo dobrze znane, z wyjątkiem Urgali, Ra`zaców no i Kotołaków, o których coś ostatnio mało się pisze, ale i tak nie zniechęciło mnie to do przeczytania ksiażki, wręcz przeciwnie. Jeśli już o mnie chodzi, to przyznam się, że mam bzika na punkcie elfów, ale przede wszystkim inteligentnych smoków, które w jakiś sposób potrafią porozumiewać się z ludźmi i z nimi współpracować. Przejdźmy jednak do samej fabuły... Księżkę czyta się  bardzo szybko, ze względu na ciekawą, urozmaiconą akcję, punkty kulminacyjne i nieoczekiwane śmierci bohaterów  (jak ja to lubię ;P). Co jednak mi się w owej powieści nie spodobało? Christopher miał pecha, bowiem przed sięgnięciem po "Eragona" przeczytała "Czarnoksiężnika z Archipelagu" i stwierdziła, że pomysł z "Pradawną Mową" w "Eragonie" został prawie, że żywcem gwizdniętym z ksiażki Ursuli ;/ W dziele Paoliniego pojawiła się np. wzmianka o tym, że jeśli zna się czyjeś prawdziwe imię,
to można nim w pewien sposób zawładnąć - zerżnięte żywcem! Grr, nie ładnie. Słyszałam i czytałam
opinie na temat tego iż owy młody pisarz wzorował się na innych sławnych mistrzach literatury fantasy...no ale bez przesady ;P Kolejna sprawa - główny bohater na samym początku nie przypadł mi do gustu, na szczęście smoczyca Saphira nauczyła go korzystania z muzgu. Tak więc poza smokiem, moją ulubioną postacią był Brom, o którym nic więcej nie będę wspominać, przeczytacie książkę, to zrozumiecie dlaczego budził on we mnie sympatię :)

Jeśli miałabym porównywać ksiażkę do filmu:
książka jest o wiele fajniej rozbudowana i logiczna, w przeciwieństwie do filmu (zresztą pomiędzy jednym, a drugim niewiele jest wspólnego ;P). Niestety, albo "stety" przyznać muszę, że to film zapalił w moim sercu ogromny płomień miłości do fantastyki. Od niego się zaczeło i dzięki Bogu na nim się nie skończyło. Tak więc mimo, że film fachowo jest kiepski, kocham go ponad życie! :D Książkę również!

Ocena: 7/10 :)


Czego nas uczy (zacytuję fragment z ksiażki): "Po pierwsze, nie pozwólcie, by ktokolwiek zawładnął waszym  ciałem bądź umysłem. Dołóżcie wszelkich starań, aby wasze myśli pozostały swobodne. Nawet wolny człowiek może być bardziej skrępowany niż niewolnik. Służcie ludziom w potrzebie uchem, lecz nie sercem. Okazujcie szacunek tym u władzy, lecz nie podążajcie za nimi ślepo. Osądzajcie, kierując się logiką i rozumem, lecz nie komentujcie głośno. Nie uważajcie nikogo za lepszego od siebie, bez względu na to, kim jest w życiu. Traktujcie wszystkich uczciwie, by nie narazić się na zemstę. Rozważnie wydawajcie pieniądze. Bądźcie wierni swym przekonaniom, a inni was wysłuchają. A co do miłości... moja jedyna rada brzmi: bądźcie uczciwi. To najpotężniejsze narzędzie, otwierające serca i zyskujące przebaczenie."


Cytaty z książki:

"A jeśli nie możesz wybaczyć, to przynajmniej zapomnij." -Saphira

"Ci, którzy kochają ból i cierpienie innych. Mają wiele twarzy, wiele masek, ale tylko jedno wspólne
miano: zło. Nie da się go zrozumieć. Możemy jedynie opłakiwać ofiary i uczcić ich pamięć." -Brom

"Kieruję się nie wyglądem ziemi, lecz wskazaniami słońca i gwiazd. A one nigdy nie zwodzą na manowce." -Brom

"Jedynym prawdziwym przewodnikiem jest serce." -Saphira

"Ludzie często wiedzą, co muszą zrobić, wystarczy, byś wskazał im drogę. Na tym właśnie polega mądrość." -Saphira

"Ludzie mają irytujący zwyczaj pamiętania rzeczy, których nie powinni pamiętać." -Brom

"Morze to wcielenie emocji. Kocha, nienawidzi, płacze, opiera się wszelkim próbom uchwycenia go słowami,  odrzuca wszelkie kajdany. Nieważne, co o nim powiesz, zawsze zostaje coś, czego nie zdołasz wyrazić." -Brom

"Musisz zachować wolność, w niej bowiem kryje się twoja prawdziwa potęga i moc: zdolność podejmowania wyborów niezależnie od woli przywódców i królów." -Ajihad

"Najcięższe brzemię przywódcy to odpowiedzialność za podlegających ci ludzi." -Ajihad

"Naszym przeznaczeniem jest próbować osiągnąć to, co niemożliwe, dokonać niezwykłych czynów, nie zważając na lęk. To nasz obowiązek wobec przyszłości." -Saphira

"Nic nie jest bardziej niebezpieczne niż wróg, który nie ma nic do stracenia." -Eragon

"Niełatwo cię zniechęcić. To dobrze, bo tylko zdecydowani odkrywają własną tożsamość." -Brom

"Nie można się kłócić z wszystkimi głupcami tego świata. Łatwiej ustąpić, a potem ich oszukać,
gdy nie zwracają na ciebie uwagi." -Brom

"– Nie rozumiem – przyznał zagubiony chłopak.
– Oczywiście, że nie rozumiesz – rzucił niecierpliwie Brom. – Dlatego właśnie to ja cię uczę,
a nie ty mnie." -rozmowa Broma z Eragonem

"Niewiedza to istotne błogosławieństwo." -Eragon

"Piasków czasu nic nie zatrzyma. Lata mijają, czy tego chcemy, czy nie... Ale wciąż pamiętamy. To, co utracono, żyć może w naszych wspomnieniach." -Brom

"Przyszłość może nas zranić tylko w jedne sposób – powodując troski." -Angela

"Samo działanie jest wartością. Twoja wartość znika, gdy rezygnujesz z chęci do zmian i doświadczania życia.  Masz jednak wybór, dokonaj go i poświęć mu się. Czyny te dadzą ci nową nadzieję i poczucie celu." -Saphira

"Skoro nie rozumiesz wroga, jak możesz przewidywać jego posunięcia?" -Brom

"Szanuj przeszłość, nigdy nie wiesz, jak może na ciebie wpłynąć." -Brom

"Wszystko jest kwestią punktu widzenia." -Brom

"Wiedza nie ma wpływu na istnienie. Nie wiedziałem, że istniejesz, póki nie wpadłeś tu i nie przerwałeś mi  drzemki. Nie oznacza to jednak, że wcześniej nie byłeś prawdziwy." -Solembum

"Żaden powietrzny łowca nie powinien skończyć jako ofiara. Lepiej zginąć w locie, niż umrzeć na ziemi." -Saphira

"Życie to coś więcej niż nieustanna wojna." -Eragon


Na napisania, drodzy czytelnicy :)
P.S. A ja zabieram się za czytanie IIcz. - "Najstarszego" :)

"Władca Pierścieni: Powrót Króla"





Autor: J.R.R. Tolkien
Tytuł: "Władca Pierścieni: Powrót Króla"
Seria: Władca Pierścieni (cz. III)
Wydawnictwo: Muza SA
Gatunek: Fantasy


"Zbliża się spełnienie naszej nadziei albo kres wszelkiej nadziei      świata."

To już ostatnia część wspaniałej trylogii Tolkiena.

Podzielona na dwie części Drużyna Pierścienia dzielnie stawia czoła potęgom Nieprzyjaciela. Największa jednak odpowiedzialność spada na Froda i jego przyjaciela Sama, którzy nareszcie docierają do Mordoru -kraju Wroga. Czy dwóm niziołkom uda się przedrzeć przez liczną armię wroga? Czy Frodo oprze się Pierścieniowi w  chwili swojej słabości?


Niestety to już koniec przygód dzielnej Drużyny Pierścienia. Trzecia część, opowiadająca głównie o ostatnim starciu Dobra ze Złem, jak dla mnie wyszła Tolkienowi najlepiej.

Nasi bohaterowie niemało się zmienili. Aragorn pokazuje, że stać go na coś więcej niż tropienie wrogów w ukryciu. Gandalf staje się mniej skryty, do końca spełnia swój plan. Gimli i Legolas udowadniają czytelnikowi, że ich przyjaźń jest prawdziwa i że może przetrwać nawet do końca świata. Moi ulubieńcy Merry i Pipin zmieniają się chyba najbardziej - nie dość, że rosną w oka mgnieniu (nie do końca naturalnie), to jeszcze stają się odważniejsi, mężniejsi i dostojniejsi. W rezultacie zdobywają miano "książąt". Co do Froda - nigdy go przesadnie nie lubiłam, a pod koniec było mi go tylko żal. Zaś postawa Sama była godna podziwu! Dodam jeszcze, że filmowa Arwena zdobyła moją sympatię, a książkowa wręcz przeciwnie. Tolkienowskie elfy mi zbrzydły -  nie udzielały się zbytnio w owej wojnie, co akurat mnie bardzo denerwowało, a Arwena to już nic
praktycznie nie robiła. Podziwiam za to postawę Eowiny i Eomera - bardzo walecznego rodzeństwa z rasy ludzi.

Książkowy Mordor znacznie różnił się od filmowego. W tym pierwszym bowiem, poza piachem i skałami istniało coś takiego jak obozy i "miasta" orków. Spodobał mi się ten pomysł, ponieważ ukazał mi, że nie tylko elfy, krasnoludy i ludzie byli dobrymi budowniczymi.

Zakończenie powieści w pełni zadowala czytelnika.

Podsumowując więc całość - trylogię "Władca Pierścieni" polecam wszystkim miłośnikom literatury fantasy, oraz tym, którzy pragną choć na chwilę oderwać się od rzeczywistości.


Ocena 7/10



Cytaty z książki:


"Wszystko bowiem, dobre czy złe, kiedyś się kończy."

"Często tak bywa, Samie, gdy jakiś skarb znajdzie się w niebezpieczeństwie: ktoś musi się go wyrzec, utracić, by inni mogli go zachować."

"Nie na zawsze przykuci jesteśmy do kręgów świata, poza nimi zaś istnieje coś więcej niż wspomnienie."

"Nie powiem: nie płaczcie, bo nie wszystkie łzy są złe."

"To nie koniec podróży. Śmierć to tylko kolejna ścieżka, którą wszyscy musimy podążyć."

"...Cień jest czymś małym i przemijającym; istnieje światło i piękno, którego nigdy nie dosięgnie."

"...zimny rozsądek nie powinien nigdy hamować szlachetnych porywów."

"Każda rzecz na świecie osiąga kres w swoim czasie"

"Pospieszne ciosy zwykle chybiają celu"

"Ranek nieraz przynosi radę, a noc często odmienia myśli."

"Podwójnym błogosławieństwem jest pomoc, gdy zjawia się nieoczekiwanie."

"-To także robota Nieprzyjaciela - rzekł Gandalf. - Nic do tak nie cieszy jak bratobójcza walka, niezgoda posiana między wierne serca, które nie mogą rozeznać drogi obowiązku."

"-Wśród ciosów, które nam los gotuje na tym świecie, mało jest równie gorzkich i tak zawstydzających dla męskiego serca, jak miłość ofiarowana przez piękną i godną czci dziewczynę, gdy jej nie można odpowiedzieć wzajemnością."

"Myślę, że najlepiej jest, kiedy się po prostu kocha to, do czego serce samo od urodzenia ciągnie"

"- Najlepsza robota w najwcześniejszych budowlach. Tak to jest z ludźmi; zaczynają gorliwie, ale wiosną zdarzają się przymrozki, a latem burze i późniejsze dzieło nie dotrzymuje pierwszych obietnic.
-Rzadko jednak ziarno obumiera całkowicie - powiedział Legolas. - Czeka nieraz w pyle i zgniliźnie,
by wykiełkować mimo wszystko w czasie i w miejscu nieprzewidzianym. Dzieła ludzkie przeżyją nas, mój Gimli.
-A przecież w końcu okażą się tylko cieniem tego, co być mogło - rzekł krasnolud."

"Inne złe siły mogą się pojawić [...] Ale nie do nas należy panowanie nad wszystkimi erami tego świata; my mamy za zadanie zrobić, co w naszej mocy, dla epoki, w której żyjemy, wytrzebić zło ze znanego nam pola, aby przekazać następcom rolę czystą, gotową do uprawy. Jaka im będzie sprzyjała pogoda, to już nie nasza rzecz."

"Kiedy śmierć porazi obrzmiałą, płodną istotę, zamieszkującą pośrodku mrowiska i rządzącą całym rojem, mrówki  rozbiegają się bezradne i niedołężne, słabną i mrą"

"- wystarczy niekiedy, żeby jeden z przeciwników chciał wojny - odparła Eowina - a ci, którzy mieczem nie wojują, często też od miecza giną."

"- Niestety, są rany, które nigdy się całkowicie nie goją"

"- Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. A wszystko dobre, co się dobrze kończy."



Do napisania!

"Władca Pierścieni: Dwie wieże"





                    "Zły to gość, który złe wieści przynosi."


Autor: J.R.R. Tolkien
Tytuł: "Władca Pierścieni: Dwie wieże"
Seria: Władca Pierścieni
cz. II


Jak dotąd, mimo wielu przeszkód i niedogodności Drużyna Pierścienia
trzymała się razem. Teraz jednak zostają oni poddani próbie i podzieleni na dwie
części. Aragorn, Legolas i Gimli wyruszają w pościg za orkami, by odzyskać z
rąk wroga dwóch niziołków. Zaś Frodo i jego przyjaciel Sam postanawiają samotnie
wyruszyć w stronę Mordoru. Czy uda im się spełnić określone cele?

Wróg nie śpi, zdobywa nowych sojuszników... W odróżnieniu od ludzi. Kto
zatem zwycięży?


Na początku muszę oznajmić, że cieszę się niezmiernie iż miałam możliwosć
przeczytania tej części tolkienowskiej trylogii w przekladzie Marii Skibniewskiej!
Kobieta odwaliła kawał dobrej roboty, przecz co przyjemność z zapozanawania się
z książką była o wiele lepsza, niż podczas czytania "Drużyny Pierścienia" w innym
wydaniu.

Przjedźmy jednak do samej fabuły. Gdyby nie fakt, że oglądałam już film
(ponad sto razy) była bym zachwycona zwrotami akcji, powrotami i śmiercią
bohaterów, punktami kulminacyjnymi... Dlatego powtarzam, że zawsze należy
przeczytać najpierw powieść, a dopiero potem obejrzeć film utworzony na jej
podstawie!

W części "Dwie wieże" Tolkien ukazał czytenikom dalsze ziemie Śródziemia,
miasta ludzi i elfów, entów i kilka wzmianek o Mordorze. Świetny przekład
sprawił, że opisy przyrody, różnych miejsc były zrozumiałe i przejrztste dlatego
również ja mogłam sobie bardzo dobrze wyobrazić ten magiczny, wspaniały świat.

Nie wiem czy juz kiedyś wspominałam, ale bohaterowie Tolkiena są
naprawde wspaniale dopracowani.Każdy z nich posiada inny charakter, przez co
bardzo łatwo zapada w pamić. Kochani hobbici - moi obecni ulubieńcy świetnie
ubarwiają powieść, poprzez charakterystyczny, wręcz zabawny styl bycia .Jednak
by nie było zbyt kolorowo, Tolkien pomiędzy naszych niziołków wprowadził
"uwięzionego umysłowo przez wroga" Golluma - istotę bardzo nieszczęśliwą,
budzącą w czytelniku współczucie i zarazem odrazę.

Podsumowując całość: książka jest rewelacyjna i polecam ją wszystkim
baardzo serdecznie... ale tylko w przekładzie Marii Skibniewskiej! "Dwie wieże"
czyta się jednym tchem z cały czas rosnącym napięciem. Jeśli chodzi o mnie, to o
wiele bardziej podobała mi się ona niż film.




Ocena: 8/10!




Cytaty z książki:


"Idę swoją własną drogą, możliwe jednak, że wasza droga przez jakiś czas będzie równoległa do mojej."

"Jestem przyjacielem nieprzyjaciół naszego jedynego nieprzyjaciela."

"Kto nie umie w potrzebie rozstać się ze skarbem, jest jak niewolnik w pętach."

"Nie bądźmy zbyt pochopni."

"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."

"Osaczona bestia zawsze jest groźna."

"...imię zawsze zawiera historię tego, kto je nosi"

"Świat się zmienił, lecz pozostał jeszcze gdzieniegdzie wierny."

"...można być zwiastunem złych wieści na różne sposoby. Można być sprawcą zła albo też przyjacielem,
który w szczęściu odpuszcza, lecz w potrzebie zjawia się z pomocą."

"Mądry człowiek mówi tylko o tym, na czym się zna."

"...świt zawsze jest nadzieją człowieka."

"Zdrajcy zwykle bywają podejrzliwi."

"Nie można być zarazem tyranem i doradcą. Spisek, gdy dojrzeje, nie da się utrzymać w tajemnicy."

"Często nienawiść sama sobie zadaje rany."

"...złość często sama siebie złością niszczy."

"Wielu z tych, którzy żyją zasługują na śmierć, a niektórzy z tych, co pomarli zasługują na życie.
Czy możesz im je zwrócić? Nie szafuj więc śmiercią, gdyż nawet najmądrzejszy nie może wiedzieć wszystkiego."

"Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia"




Jestem ponownie z kolejną recenzją. :)

"Dawne Dni przeminęły. Średnie Dni przemijają.
Świtają Dni Nowe. "


Tytuł: "Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia"
Autor: John Ronald Reuel Tolkien

Nasz ukochany Bilbo - hobbit, który przypadkiem staje się właścicielem potężnej broni Wroga, postanawia skończyć z hucznym życiem. Wyrusza więc do Riwendell, siedziby elfa Erlonda, ale
wcześniej przekazuje "skarb" swojemu siostrzeńcowi Frodowi. Na szczęście czarodziej Gandalf, przyjaciel hobbitów, domyśla się, że nie jest to zwykła błyskotka, lecz najpotężniejszy z Pierścieni Władzy, który należy jak najszybciej zniszczyć.

Zaczyna się wyścig z czasem. Czy niedoświadczony hobbit, Frodo, wraz z Drużyną Pierścienia pokona przeciwności losu? Czy Pierścień zostanie zniszczony? A może powróci z powrotem do swojego Pana - Saurona? Tego w pewnym sensie nie wiem nawet ja... Dalsze losy bohaterów jeszcze przede mną.

Sposób pisania pana Johna jest dość skomplikowany, ale z czasem da się do niego przyzwyczaić. Jeśli chodzi o narrację, całkiem, a nawet bardzo przypadła mi do gustu. Rzadko bowiem spotyka się książki pisane w ten sposób. Wielki plus dla autora za oryginalność.

Jeśli chodzi o samą fabułę: nie wiem czemu, ale początki wszystkich książek Tolkiena są dla mnie trochę nudnawe. Akcja zawsze rozkręca się pod koniec. Trochę szkoda, bo powieść, moim zdaniem, traci w ten sposób na wartości. Co do niespodziewanych zwrotów akcji: oglądałam wcześniej film, więc na ten temat niewiele mogę się wypowiedzieć, bowiem w pewnej mierze znałam już przebieg misji powierzonej naszej Drużyny Pierścienia.

Bohaterowie powieści są niezwykle zróżnicowani. Każdy z nich ma inny charakter. Frodo: z powodu brzemienia jakie musi nosić, jest skryty i nieufny. Dzięki właściwościom Pierścienia wyostrzają mu się zmysły, potrafi widzieć rzeczy, które istnieją na pograniczu dwóch światów (w szczególności wtedy, gdy bezpośrednio używa broni Wroga). Trzej pozostali niziołkowie: Sam, Pippin i Merry bardzo przypadli mi do gustu. Są bowiem w pewnym sensie pocieszycielami nie tylko dla swojego Pana - Froda, ale również dla mnie. Bardzo skutecznie potrafią poprawić mi humor. Aragorn: bardzo tajemnicza postać. To doświadczony życiowo człowiek. Nazywany jest Strażnikiem lub Obieżyświatem, jak się potem okazuje jest on kimś więcej, niż zwykłym wędrowcem. Boromir:
człowiek wysokiej rangi. Nie przypadł mi do gustu, od początku czułam, że coś z nim nie tak. Poza tym straszny z niego maruda. Gandalf: mądry, potężny czarodziej, skory do poświęceń, ale mimo swego wieku potrafił pokazać pazurki :D Krasnolud Gimli i elf Legolas to mimo wszystko moi ulubieńcy (książkowi i filmowi) :D Ich charaktery są różne, a mimo wszystko potrafili się oni ze sobą zaprzyjaźnić. :) Oto cała Drużyna Pierścienia.

Śródziemie - świat wykreowany przez Tolkiena nadal mnie zaskakuje. Wprawdzie akcja powieści rozgrywa się w większej mierze jesienią i zimą, a mimo wszystko opisy krajobrazu przyprawiały mnie o dreszcze: te "negatywne" spowodowane wyobrażeniami mrocznych krain, jak i te, które były przyjemne i niezwykłe mocno utkwiły mi w pamięci.

Podsumowując całość: pierwsza część tolkienowskiej trylogii to naprawdę świetna powieść, którą serdecznie polecam w szczególności wszystkim miłośnikom literatury fantasy i ogólnie marzycielom. Gdy już raz po nią sięgniecie, nie zapomnicie o niej szybko :)


Ocena: 7/10


Cytaty z książki:

"My decydujemy tylko o tym jak wykorzystać czas, który nam dano."

"Czarodziej nigdy się nie spóźnia, nie jest też zbyt wcześnie, przybywa wtedy kiedy ma na to ochotę." -świetna wymówka, gdy się spóźnisz na lekcję :P

"Hobbit czyli tam i z powrotem"





                                  "Jeszcze nie skończyłeś z tą przygodą."



"Hobbit czyli tam i z powrotem"
J.R.R. Tolkien

Rok wydania: 1937

Jest to powieść fantastyczno-przygodowa, opowiadająca o wydarzeniach, które stają się udziałem tytułowego bohatera – Bilba Bagginsa. Hobbit ten wiedzie spokojne życie w swojej norce do dnia, w którym los stawia na jego drodze czarodzieja Gandalfa i trzynastu krasnoludów. Ich kompania zamierza wyruszyć  w podróż w celu odzyskania skarbów należących do przodków Thorina Dębowej Tarczy, a bezprawnie zagarniętych przez smoka Smauga. Przedtem jednak krasnoludy muszą znaleźć „włamywacza”, czyli osobę, która zmierzy się z bestią i owe skarby odzyska. Początkowo niechętny przygodom, Bilbo decyduje się jednak na dołączenie do wyprawy, nie podejrzewając, że ta jedna decyzja odmieni jego życie…

Moje zdanie?- Początek tragiczny ;/ Po przeczytaniu pierwszych rozdziałów miałam ochotę
wyrzucić tą książkę przez okno. Kolejna sprawa - nie wiem czemu, ale jakoś nie mogłam
znaleźć sobie swojego ulubionego bohatera ;/ Wprawdzie pod koniec spodobał mi się jeden z krasnoludów - Balin bodajże, a poza nim nikt więcej ;| Next - nie lubię smoków (w tym przypadku Smauga), które pożerają dziewice itp. - ale to już moja sprawa ;P Następne - Tolkien coś mizernie opisał gobliny, o wyglądzie krasnoludów również niewiele napisał (poza tym, że mają długie brody), albo ja już nic nie pamiętam ;P Dobrze, że oglądałam "Władcę Pierścieni" to wiem, jak owe istoty wyglądały ;) Kolejny minus - jakoś nie bardzo wczułam się w te "emocjonujące" momenty. Owszem, od 1/2 książki naprawdę fajnie mi się czytało...Mam wrażenie, że Tolkien wziął się w garść dopiero w połowie "Hobbita". Może wcześniej miał jakieś gorsze dni? No dobra, co mi się więc podobało? Tolkien wymyślił (no cóż, muszę to przyznać) nowy, fantastyczny świat i cudowne, magiczne stworzenia. Narracja pierwszoosobowa - bardzo fajnie ;) No i  sam fragment z Gollumem i jego zagadkami i ze smokiem Smaugiem był dość ciekawy ;) Aaaa i tytuł również mi się podoba - jest oryginalny :) Co więcej mogę powiedzieć? - Drodzy fani literatury fantasy! Nie czytajcie "Hobbita...", jako waszą pierwszą książkę z zakresu tego gatunku, bo możecie się zniechęcić i stwierdzić, że fantasy to badziew. "Hobbita...", owszem, należy przeczytać...ale dopiero po jakimś czasie ;P


Czego można się nauczyć?- Po pierwsze: Nigdy się nie poddawać, uparcie dążyć do celu (z czym ja np. mam problem).  Po drugie: Bycie życzliwym naprawdę się opłaca! I po trzecie: Nikogo nie wolno oceniać po pozorach ;)



Cytaty:

"Aby coś znaleźć, trzeba poszukać. Istotnie, zazwyczaj kiedy się szuka, w końcu się coś znajduje, nie zawsze jednak dokładnie to, o co chodziło." (to tak, jak wtedy gdy szukasz kluczy itp. - znajdujesz wisiorki, pamiętniki i Bóg wie co jeszcze...a kluczy nie ;/)

"Póki życia, póty nadziei. "


ocena: 6/10
P.S. 28 grudnia 2012r. premiera I części filmu "Hobbit:Niezwykła podróż" (na podstawie tej książki)- zapewne będzie równie ciekawy co całe 3 części "Władcy Pierścieni" ;P Do napisania :)
Ashera.

"Hyperversum"




"Bonjour"! ;D To znowu ja, Ash. Wpadam do Was z kolejną recenzją :) Mam nadzieję, że Wam się spodoba.
                                   „Czyż czyny człowieka nie są ważniejsze od jego pochodzenia?”


"Hyperversum"
Cecilia Randall

Książka fantastyczno-przygodowa z elementami historycznymi

Grupka młodzieży, gra komputerowa z elementami 3D, nagły błąd w systemie (skąd my to znamy:) ?) i życie kilku osób zostaje wywrócone o całe 180 stopni. Oczom graczy ukazuje się Francja. Ale żeby było ciekawiej: jest to średniowiecze, a konkretniej mówiąc, to XIII wiek. Francja musi zmierzyć się z Anglią, a gdzieś przy okazji pojawiają się nasi bohaterowie. Czy mają jakąś misję? Przeogromną, choć na początku martwią się jedynie o to, aby jakoś z tego wszystkiego wyjść (byle nie po ,,angielsku"). Czy im się uda? Sami tego nie wiedzą.
Jak długo tam zostaną? Na to pytanie także odpowiedź nie jest znana. :)


Fabuła wydaje się być banalna? Jakieś tam "człowieki" przenoszą się do średniowiecza i mają zabawne przygody, wynikające z tego, że znaleźli się w całkowicie innej epoce...i jest w ogóle HAPPY? Nie! "Hyperversum" nie jest komedią, wręcz przeciwnie. Od samego poczatku bohaterów prześladuje pech...co nie znaczy, że zawsze tak będzie :).  Już pierwsze rozdziały książki wprowadzają czytelnika w cudowny świat rycerzy, dworskich przepisów  XIII wieku...ukazują jednocześnie realia tamtej epoki. W dodatku (piszę to z ręką na sercu), podczas czytania owego dzieła caaały czas przechodziły mi ciary po plecach, dostawałam dreszczy i czasami nawet - w tych najbardziej emocjonujących momentach omijałam opisy i "skakałam" do dialogów ;D taak, wiem, wiem...nienormalne. Ale to wina wieeelu zwrotów akcji (i to takich zapierających dech w piersiach!), niezliczonych punktów kulminacyjnych i oczywiście wspaniałych bohaterów ;) Zaakończenie zaś...powaliło mnie na kolana - ryczałam przez 2 dni co nie oznacza, że książka tragicznie się zakończyła :) Po prostu...dość mocno się
Asherka wzruszyła.

Czego uczy nas ksiażka? Po pierwsze - siła i odwaga tkwi w nas samych, wystarczy ją tylko w sobie odnaleźć. Po drugie - PRAWDZIWA przyjaźń i miłość jest zdolna pokonać wszystkie ograniczenia (nawet czasu i przestrzeni). Po trzecie - W każdym z nas drzemią ogromne możliwości...o których najczęściej sami nie wiemy :)

Cytaty z książki:
"Gdybym znała swoją przyszłość, znaczyłoby to, że została ona już zapisana, a to z kolei znaczyłoby, że nie można jej już zmienić"

"Nie martw się tym, na co nie masz wpływu. Możesz jedynie powierzyć swój los Opatrzności, modląc się, by chroniła nas wszystkich (…). Przyszłość jest mglista, póki nie staje się teraźniejszością. Jedynie przeszłość jest pewna i znana”


"Ten kto ma odwagę walczyć w imię tego, co uważa za słuszne, zostaje naznaczony. To znak, który zostaje wypalony w tobie na zewnątrz i w środku i który zmienia cię na zawsze.
Niełatwo przeżyć, gdy się go otrzyma...Zaczynam rozumieć, że potrzeba znacznie więcej odwagi, by go ze sobą nosić, niż by go sobie wypalić. A jeśli blizna jest tak głęboka, być może tylko bohater jest w stanie żyć z nią dalej.
-"Nie trzeba być bohaterem, żeby przeżyć, jeśli ma się kogoś, dla kogo warto walczyć (...)
Nawet najgorsze przeżycie zabliżnia się z czasem i w końcu pozwala znów oddychać pełną piersią."


Ocena 9/10

Pozostało mi więc tylko czekać na polskie tłumaczenie kolejnej części "Hyperversum"...

"Najdalszy brzeg"

Witam ponownie. Tradycyjnie przybywam z kolejną recenzją. Mam nadzieję, że się spodoba i zachęci do przeczytania książki (Jest to jedna z nielicznych moich opinii, które mi się tak jakoś spodobały, obyście i Wy podzielili moje zdanie).


      "Dziwne drogi wymagają dziwnych przewodników."


Tytuł: "Najdalszy brzeg"
Autor: Ursula K. Le Guin
Tłumaczenie: Paulina Braiter
Seria: Ziemiomorze (tom 3)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Kategoria: Fantasy


Kto z Was nie chciałby być nieśmiertelnym, bądź poznać sposób na życie wieczne?
Kto z Was nie pragnie władzy, zmian lub chociaż osiągnięcia czegoś, czego żaden człowiek nie dokonał?

On pragnął. W Ziemiomorzu pojawiła się taka istota i to właśnie przez nią magia w Archipelagu zaczęła zanikać, a ludzie popadli w obłęd. Kim okaże się tajemnicza postać, której lękają się nawet smoki? Czy istnieje ktoś równie utalentowany, będący w stanie powstrzymać katastrofę? Czy aby przywrócić Równowagę odważy się nawet wkroczyć do świata umarłych?

To trzecia w kolejności powieść z cyklu "Ziemiomorze", gdzie głównym bohaterem niekoniecznie jest Ged, który do tego czasu się postarzał i został Arcymagiem. Jak dotąd żadna z poprzednich części nie wciągnęła mnie aż tak bardzo i nie zawładnęła do tego stopnia moim sercem.

Akcja rozkręca się już na samym początku, gdy na wyspę Roke przypływa młody książę Arren, a następnie wraz  z Krogulcem wyruszają w podróż, celem której jest odnalezienie czegoś, lub kogoś odpowiedzialnego za cały  chaos. Ogólnie rzecz biorąc  w tej części bardzo dużo się dzieje, a książka mimo wszystko ma tylko ponad dwieście stron. Ciężko określić, czy jest to wada, czy zaleta...Plusem jest to, że czytelnik nie jest w stanie się nudzić, minusem zaś, że po przeczytaniu dzieła czuje spory niedosyt.

Poza rewelacyjną fabułą, na uznanie zasługuje samo Ziemiomorze - fikcyjny, ale jakże piękny, różnorodny i magiczny świat, składający się z wysp "wynurzających się" z niezmierzonego oceanu, a także istoty go zamieszkujące, choćby potężne, przebiegłe i zarazem mądre smoki, mieniące się w słońcu niczym rozżarzone żelazo, no i oczywiście niezwykle utalentowani ludzie - Magowie - strażnicy Równowagi świata.

Za najpotężniejszego z nich uznawano Geda - starszego już mężczyznę, o ciemnej skórze i charakterystycznej bliźnie na policzku - pamiątce po "wybrykach" z młodości. Nasz ukochany bohater odgrywa tu bardzo znaczącą rolę, lecz nawet ci najlepsi i najmądrzejsi potrzebują wsparcia i przewodnika. Taką podporą okazał się dla Krogulca Arren - przyszły następca tronu, chłopiec, który zmagając się z przeciwnościami losu, opiekując się swoim "Panem", poznając problemy ludzi niższej rangi...staje się mężczyzną, zaczyna szukać swojego prawdziwego "Ja" i stara się przezwyciężyć swój największy lęk... lęk przed śmiercią.

W "Najdalszym brzegu" autorka opisała wiele problemów, z którymi spotykamy się również w rzeczywistości. Chodzi tu m.in. o samo pragnienie nieśmiertelności, choć przecież bez śmierci życie nie ma sensu. Ursula pisze o życiu narkomanów, za wszelką cenę starających się uciec od rzeczywistości tj. szukających świata, w którym człowiek mógłby zatrzymać na zawsze swe życie i ludzkie ciało. W tej części pojawił się również wątek dotyczący egoistów, a także pesymistów i ludzi niezadowolonych ze wszystkiego, a mimo to nie pragnących zmienić siebie i swojego szarego "zamkniętego świata". Te i inne problemy - "choroby" ludzkości, w tym przypadku były sprawką Niszczyciela, który odbierał innym najważniejsze życiowe wartości, jak miłość, przyjaźń, szacunek, szczęście i prawda, a obiecywał w zamian nieśmiertelność.

Czy podobnie nie dzieje się czasami w naszych sercach? Czy i ludzie na Ziemi nie zatracają się w swoich sprawach, zapominają o innych, żyją jakby byli nieśmiertelni?

Polecam więc książkę wszystkim tym, którzy pragną wprowadzić małe rewolucje w swoje życie, jak i tym, którzy przy książce lubią się po prostu rozerwać i choć na chwilę wkroczyć do świata smoków, czarodziei i magii.


Ocena 7/10!



Cytaty z książki:

"-  Co to jest zło? - zapytał młodszy mężczyzna.
- Pajęczyna, którą tkamy my, ludzie - odparł Ged."

"Jeśli zbłądzi całe stado, czy czarna owca pozostanie w owczarni?"

"Wypierać się przeszłości, to znaczy wypierać się przyszłości. Człowiek nie tworzy swego przeznaczenia:  albo je akceptuje, albo się go wyrzeka."

"Jednak każdy czyn, jakiego dokonujesz, każdy akt wiąże się ze sobą i ze swoimi konsekwencjami. I  czyn ten musisz ciągle i ciągle ponawiać. Zatem bardzo rzadko zdarza się taki czas jak teraz, kiedy nie  musisz nic robić, możesz zatrzymać się i po prostu być. Lub też zastanawiać się kim, ostatecznie, jesteś."

"Natura nie jest nienaturalna. A w tym nie ma dążenia do odzyskania równowagi, jedynie coraz większy chaos.  Tylko jedno stworzenie jest zdolne tak uczynić.
- Człowiek? - zaryzykował Arren.
-  My, ludzie.
- W jaki sposób?
- Przez bezgraniczne pragnienie życia.
- Życia? Ale czy pragnąć żyć, to coś złego?
- Nie. Jednak, gdy chcemy władzy nad życiem - nieskończonego bogactwa, absolutnego bezpieczeństwa,  nieśmiertelności - wówczas pragnienie staje się zachłannością. Jeśli zachłanność wesprze wiedza,  wtedy przychodzi zło. Wówczas to równowaga świata zostaje zachwiana i zniszczenie przeważa szalę."

"- Młodzi ludzie myślą, że jeśli ktoś podniesie kamień i rzuci nim, a on trafi lub chybi celu, to ów czyn na  tym się kończy. Ale tak nie jest, czy to rozumiesz, Arrenie? Gdy ten kamień zostanie podniesiony, ziemia stanie się lżejsza, a ręką, która go unosi cięższa. Kiedy się go rzuci, jego ruch wpłynie na obroty gwiazd, a tam gdzie uderzy lub spadnie, zmieni się wszechświat. Od każdego czynu zależy równowaga całości. Wiatry i morza, wszystkie przejawy działania sił wody, ziemi i światła, wszystko to, co czynią zwierzęta i rośliny,  jest słuszne i właściwe. Wszystkie te czyny stanowią część równowagi. Od huraganów, przez głosy wielkich  wielorybów pluskających w morzu, do upadku suchego liścia i lotu komara, wszystko to zawiera się w harmonii  całości. Lecz my, z tego powodu, że posiadamy władzę nad światem i sobą musimy uczyć się tego, co liść,  wieloryb i wiatr czynią z własnej swej natury. Musimy uczyć się utrzymywać równowagę. Posiadając rozum, nie  możemy działać w nieświadomości. Mając możliwość wyboru, nie możemy działać lekkomyślnie. Kim jestem -  chociaż mam moc, żeby to czynić - aby karać i nagradzać igrając z ludzkim przeznaczeniem?
- Ale z drugiej strony - powiedział Arren, wpatrując się w gwiazdy spod zmarszczonych brwi - czy  bezczynność sprzyja utrzymaniu równowagi? Chyba jednak człowiek musi działać, nawet jeśli nie zna wszystkich  skutków swego czynu. Jeśli w ogóle ma coś do zrobienia.
- Nie bój się. Ludziom o wiele łatwiej przychodzi działać, niż powstrzymać się od działania. Dalej będziemy czynić dobrze i źle... Gdyby jednak znowu zapanował nad nami król i tak jak dawnymi czasy szukał rady u maga,  i gdybym to ja był tym magiem, powiedziałbym mu: - Panie mój, nie czyń nic, ponieważ właśnie to jest  sprawiedliwe, godne pochwały i szlachetne. Nie czyń nic, ponieważ wydaje się właściwym tak postępować;  czyń tylko to, co musisz, i czego nie możesz zrobić w żaden inny sposób."

"Wiedza jest korytem, w którym nasze dokonania nabierają mocy i głębi. Tam gdzie nie ma nadrzędnych zasad,  czyny ludzi słabną, nie osiągają celu, obracają się wniwecz."

"Nie tylko w snach, Arrenie, bywa tak, że odnajdujemy siebie wciąż jeszcze stawiających czoła temu,  co dawno zostało zapomniane i mówiących coś, co wydaje się nie mieć sensu tylko dlatego, że sami nie  chcemy go dostrzec."

"Nie ma absolutnego bezpieczeństwa. Nic nie kończy się osta­tecznie. Tylko w ciszy można usłyszeć słowo.  Aby ujrzeć gwiazdy, musi zapaść ciemność. Zawsze tańczymy na skra­ju pustki, nad straszliwą otchłanią."

"- Niewinność nie ma mocy przeciwstawienia się złu - powiedział Krogulec, krzywiąc się nieznacznie. - Lecz ma ją dobro..."

"Tylko to co jest śmiertelne, niesie w sobie życie (...) Tylko w śmierci znajdziesz odrodzenie."

"Równowaga nie jest bezruchem. Jest zmianą - nieustannym stawaniem się."

"Śmierć jest ceną, jaką płacimy za życie"
.