Tytuł: Igrzyska śmierci
Autor: Suzanne Collins
Seria: Igrzyska śmierci tom 1
Wydawnictwo: Media Rodzina
Ilość stron: 352
Kategoria: literatura młodzieżowa/antyutopia
* "Szczęśliwych Głodowych Igrzysk! I niech los zawsze wam sprzyja."
Co roku Igrzyska Głodowe zbierają swoje żniwa. Wszystko po to, by ukarać ludzi za bunt i powstanie, które wywołali 74 lata temu. Na specjalnie przygotowanych Arenach co roku staje przeciw sobie 24 trybutów - chłopiec i dziewczyna z każdego dystryktu. Muszą walczyć na śmierć i życie. Zwycięzca może być tylko jeden.
Katniss Everdeen to z pozoru zwykła dziewczyna mieszkająca w jednym z najbardziej ubogich dystryktów państwa Panem - powstałego na gruzach Ameryki Północnej. Po śmierci ojca jest jedyną podporą rodziny. Stara się utrzymać bliskich przy życiu, codziennie łamiąc prawo i wymykając się poza granice kolczastego drutu, by zapolować. Ryzyko ma we krwi. Niebawem jednak będzie się mogła przekonać, co to jest prawdziwy strach...

Rok. Tyle minęło zanim wzięłam się za czytanie tej powieści od momentu, gdy się o niej dowiedziałam. Rok czekałam również na to, żeby obejrzeć ekranizację. Najpierw książka, potem film. Nareszcie nadszedł ten dzień. I na jednym dniu się skończyło. Kilka godzin i po wszystkim. O czym to świadczy? - Powieść jest naprawdę dobra!
Ze świecą szukać wartościowych książek młodzieżowych, które zaskoczą czytelnika, wciągną go w swój klimat i przy okazji czegoś nauczą. Coraz więcej ckliwych historyjek miłosnych, niczego nie wnoszących do naszego życia. Cieszę się więc niezmiernie, że pani Collins postawiła sobie poprzeczkę znacznie wyżej.
Rewelacyjnie wykreowane sylwetki postaci to pierwsza zaleta; Katniss jest niezwykle odważną i zaradną dziewczyną, o czym świadczy fakt, że była żywicielką rodziny. Codziennie narażała swoje życie, bo zdawała sobie sprawę z tego, że jeśli się podda, jej bliscy wymrą z głodu. Peeta - jej przyszły przyjaciel, bardzo szybko z chłopca staje się prawdziwym mężczyzną. Haymitch - coroczny opiekun trybutów, jedyny zwycięzca z 12 dystryktu, nałogowy alkoholik, który stara się zapomnieć o wszystkich okropieństwach, które zobaczył kiedyś na Arenie i który musi co roku oglądać, jak jego młodych podopiecznych spotyka okrutna śmierć. Do tego dochodzą jeszcze kolorowa, roześmiana, wręcz komiczna Effie, tajemniczy i zarazem niezwykle inteligentny stylista Cinna oraz masa innych, wyjątkowych bohaterów.
Podobało mi się również ukazanie różnicy pomiędzy biednym społeczeństwem większości dystryktów, oraz bogatymi, zawsze roześmianymi i ogłupionymi ludźmi z Kapitolu - stolicy Panem. Bardzo dobrze na ich przykładzie widać, jak przepych i propaganda robią człowiekowi wodę z mózgu.
Narracja pierwszoosobowa...Sądziłam, że sprawi mi to trudność podczas czytania, ale już teraz mogę stwierdzić, że stała się ona moją ulubioną. Brak zbędnego przeskakiwania z bohatera do bohatera, akcja nie urywa się w najciekawszym momencie, tylko pędzi dalej - no jak dla mnie rewelacja! Wspomnę jeszcze o cudnej okładce, która mnie po prostu urzekła - nie jest przesadzona, dobrze odzwierciedla tematykę książki, tak jak lubię.
Ta książka jest dla ludzi XXI wieku dobrą przestrogą. Porusza ważne tematy dotyczące takich wartości jak; wolność, samodzielność myślenia, honor i odwaga, altruizm, nadzieja w lepsze jutro. Z każdej strony powieści wypływają jakieś prawdy moralne i życiowe. Czuje człowiek ten klimat grozy i ma wrażenie jakby śmierć czyhała za rogiem. Po skończeniu lektury zostaje pustka; jakby mózg na chwilę się wyłączył... ale zaraz znów uderza z podwójną siłą , domagając się poznania zakończenia tej historii.
Ocena: 8,5/10
*cytat pochodzi z recenzowanej książki
Katniss Everdeen to z pozoru zwykła dziewczyna mieszkająca w jednym z najbardziej ubogich dystryktów państwa Panem - powstałego na gruzach Ameryki Północnej. Po śmierci ojca jest jedyną podporą rodziny. Stara się utrzymać bliskich przy życiu, codziennie łamiąc prawo i wymykając się poza granice kolczastego drutu, by zapolować. Ryzyko ma we krwi. Niebawem jednak będzie się mogła przekonać, co to jest prawdziwy strach...

Rok. Tyle minęło zanim wzięłam się za czytanie tej powieści od momentu, gdy się o niej dowiedziałam. Rok czekałam również na to, żeby obejrzeć ekranizację. Najpierw książka, potem film. Nareszcie nadszedł ten dzień. I na jednym dniu się skończyło. Kilka godzin i po wszystkim. O czym to świadczy? - Powieść jest naprawdę dobra!
Ze świecą szukać wartościowych książek młodzieżowych, które zaskoczą czytelnika, wciągną go w swój klimat i przy okazji czegoś nauczą. Coraz więcej ckliwych historyjek miłosnych, niczego nie wnoszących do naszego życia. Cieszę się więc niezmiernie, że pani Collins postawiła sobie poprzeczkę znacznie wyżej.
Rewelacyjnie wykreowane sylwetki postaci to pierwsza zaleta; Katniss jest niezwykle odważną i zaradną dziewczyną, o czym świadczy fakt, że była żywicielką rodziny. Codziennie narażała swoje życie, bo zdawała sobie sprawę z tego, że jeśli się podda, jej bliscy wymrą z głodu. Peeta - jej przyszły przyjaciel, bardzo szybko z chłopca staje się prawdziwym mężczyzną. Haymitch - coroczny opiekun trybutów, jedyny zwycięzca z 12 dystryktu, nałogowy alkoholik, który stara się zapomnieć o wszystkich okropieństwach, które zobaczył kiedyś na Arenie i który musi co roku oglądać, jak jego młodych podopiecznych spotyka okrutna śmierć. Do tego dochodzą jeszcze kolorowa, roześmiana, wręcz komiczna Effie, tajemniczy i zarazem niezwykle inteligentny stylista Cinna oraz masa innych, wyjątkowych bohaterów.
Podobało mi się również ukazanie różnicy pomiędzy biednym społeczeństwem większości dystryktów, oraz bogatymi, zawsze roześmianymi i ogłupionymi ludźmi z Kapitolu - stolicy Panem. Bardzo dobrze na ich przykładzie widać, jak przepych i propaganda robią człowiekowi wodę z mózgu.
Narracja pierwszoosobowa...Sądziłam, że sprawi mi to trudność podczas czytania, ale już teraz mogę stwierdzić, że stała się ona moją ulubioną. Brak zbędnego przeskakiwania z bohatera do bohatera, akcja nie urywa się w najciekawszym momencie, tylko pędzi dalej - no jak dla mnie rewelacja! Wspomnę jeszcze o cudnej okładce, która mnie po prostu urzekła - nie jest przesadzona, dobrze odzwierciedla tematykę książki, tak jak lubię.
Ta książka jest dla ludzi XXI wieku dobrą przestrogą. Porusza ważne tematy dotyczące takich wartości jak; wolność, samodzielność myślenia, honor i odwaga, altruizm, nadzieja w lepsze jutro. Z każdej strony powieści wypływają jakieś prawdy moralne i życiowe. Czuje człowiek ten klimat grozy i ma wrażenie jakby śmierć czyhała za rogiem. Po skończeniu lektury zostaje pustka; jakby mózg na chwilę się wyłączył... ale zaraz znów uderza z podwójną siłą , domagając się poznania zakończenia tej historii.
Ocena: 8,5/10
*cytat pochodzi z recenzowanej książki