czwartek, 5 lutego 2015

Kącik filmowy - Co w kinie piszczy... (luty 2015)

- Co w kinie piszczy... (luty 2015)
Czyli premiery filmowe na luty. :)




Tytuł: Dzika droga
Reżyseria: Jean-Marc Vallée
Gatunek: Biograficzny/Dramat
Premiera: 6 lutego 2015

"Młoda kobieta postanawia uporać się ze śmiercią matki i rozpadem małżeństwa, wyruszając w pieszą wędrówkę obejmującą tysiąc mil. "


Tytuł: Serena
Reżyseria: Susanne Bier
Gatunek: Dramat
Premiera: 6 lutego 2015

"Zamieszkujące Karolinę Północną małżeństwo dowiaduje się, że nie może mieć dzieci. Ich spadek przypadnie nieślubnemu synowi męża." - Czekam z niecierpliwością, filmy z panią Lawrence uwielbiam. :) 



Tytuł: Polskie gówno
Reżyseria: Grzegorz Jankowski
Gatunek: Musical/Satyra
Premiera: 6 lutego 2015

"Niezależny band Tranzystory z Pruszcza Gdańskiego wyrusza w pierwszą trasę koncertową po Polsce. Podróż ta wystawia na próbę ich przyjaźń oraz ideały, które wyznają." - Miejmy nadzieję, że tytuł nie odzwierciedla jakości tego filmu. 



Tytuł: Jupiter: Intronizacja
Reżyseria: Andy Wachowski
Gatunek: AkcjaSci-Fi
Premiera: 6 lutego 2015

"Genetycznie zmodyfikowany były łowca przybywa na Ziemię, by odnaleźć młodą dziewczynę, której przeznaczone jest niezwykłe dziedzictwo." - Zdecydowanie numer 1 w tym miesiącu. 



Tytuł: Dzień z życia blondynki
Reżyseria: Steven Brill
Gatunek: Komedia 
Premiera: 6 lutego 2015

"Meghan pragnie zostać prezenterką wiadomości, jednak marzenie to staje pod znakiem zapytania, gdy 8 godzin przed rozmową o pracę budzi się na przedmieściach L.A. bez telefonu, auta, pieniędzy i dokumentów." - Effie Trinket jako blondyna... xD



Tytuł: Pięćdziesiąt twarzy Greya
Reżyseria: Sam Taylor-Johnson
Gatunek: Melodramat
Premiera: 13 lutego 2015

"Studentka literatury poznaje przystojnego miliardera, z którym zaczyna ją łączyć nietypowa więź." -No,  także... Nie moje gusta, ale może fanom książki się spodoba. :P 



Tytuł: Kingsman: Tajne służby
Reżyseria: Matthew Vaughn
Gatunek: Thriller/Akcja
Premiera: 13 lutego 2015

"Agent służb specjalnych, którego kariera dobiega końca, bierze pod swoje skrzydła nowicjusza, aby przekazać mu wiedzę zdobytą przez lata pracy." - Zapowiada się na świetny film, zwłaszcza że w roli głównej obsadzono Colina Firtha ;) 



Tytuł: Tajemnice lasu
Reżyseria: Rob Marshall
Gatunek: Fantasy/Komedia/Musical
Premiera: 13 lutego 2015

"Opowieść o piekarzu i jego żonie, ich pragnieniu założenia rodziny i perypetiach z wiedźmą łączy wątki z klasycznych baśni." - Będzie... bajecznie. :) 



Tytuł: Anioł Śmierci
Reżyseria: Tom Harper
Gatunek: Dramat/Horror
Premiera: 13 lutego 2015

"Do ponurej posiadłości Eel Marsh House przyjeżdża grupa dzieci ocalonych w czasie II wojny światowej. Ich pojawienie się budzi najmroczniejszego mieszkańca domu." - Coś z innej beczki, dawno nie było dobrego horroru, może ten wniesie do kina coś nowego. 



Tytuł: Snajper
Reżyseria: Clint Eastwood
Gatunek: Biograficzny/Akcja
Premiera: 13 lutego 2015

"Historia kariery wojskowej i życia osobistego Chrisa Kyle'a, który zyskał sławę najlepszego snajpera w historii elitarnej jednostki Navy SEALs. " - Mój numer 2. Coś pięknego...


opisy filmów pochodzą ze strony filmweb.pl

niedziela, 1 lutego 2015

"Niekochane dzieci Boga" (recenzja)




Tytuł: "Niekochane dzieci Boga"
Autor: Mariusz Berko
Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza VOCATIO
Data wydania: 2006
Ilość stron: 110
Kategoria: Literatura podróżnicza


Książki, które przypadkowo wpadają nam w ręce, często bywają strzałami w dziesiątkę. Nigdy nie sięgnęlibyśmy po nie, gdyby ktoś nie podstawił ich nam pod nos. Tak też trafiły do mnie "Niekochane dzieci Boga"- dokument ks. Berko, albo raczej swego rodzaju pamiętnik, w którym autor zawarł wspomnienia z pracy misyjnej w brazylijskich favelach. Książka podzielona jest na kilka rozdziałów, w których misjonarz opisał swoje pierwsze dni, następnie pracę misyjną i ludzi z tamtejszego kraju, a na samym końcu obalił kilka mitów i stereotypów, którym ulega przeciętny człowiek.

Ciężko oceniać dokument tak mocno przesiąknięty emocjami, opowiadający o przerażającym, a zarazem tak pięknym bo prostym życiu ludzi z brazylijskiego getta. Początkowo spodziewałam się bowiem jakiegoś dzieła teologicznego, które zanudzi mnie na śmierć. Nic z tych rzeczy. Ks. Berko pisze do rzeczy, nie boi się mówić o sprawach ponurych, smutnych, okrutnych... Opisuje życie najuboższych mieszkańców bez owijania w bawełnę. 

Autor szczególną uwagę poświęca dzieciom, które w pewien sposób wyróżniają się z pośród tamtejszego społeczeństwa. Zazwyczaj są niewinne, nie zabijają - jak to codziennie robią dorośli w favelach, potrafią cieszyć się z najdrobniejszych prezentów, z samego uśmiechu, a szmaciana piłka to dla nich ósmy cud świata i mimo, że ich życie to często istne piekło,
nie tracą nadziei na lepsze jutro. Im starsi się stają, tym więcej przykrości je spotyka - do głodu i  ubóstwa dochodzą gwałty i morderstwa... Takie zjawiska stają się nieodłączną częścią każdego dnia. Historie tych młodych ludzi, okrutnie potraktowanych przez los,  przytacza ks. Berko dość często, podkreślając, że to tylko wybrane przykłady, których w slumsach jest tak naprawdę tysiące. 

8 lat spędzonych w Brazylii sprawia, że człowiek potrafi doskonale skonfrontować realia tamtego świata z wyobrażeniami jakie posiadamy my - ludzie cywilizowani. Gdyby zadać pytanie: "Z czym kojarzy się Brazylia?" większość odpowie: "Z karnawałem". Dla nas to radosne, barwne święto... rzeczywistość wygląda jednak o wiele inaczej. Kolejne skojarzenie - "Z piłką nożną". Wyobraźcie sobie, że gdy podczas mistrzostw świata gra Brazylia, na ulicach miast dochodzi do masowych aktów wandalizmu, a często nawet morderstw. Kibicowanie przeciwnej drużynie kończy się dla każdego śmiercią. Przegrana narodowej reprezentacji - samobójstwem zapalonego kibica. 

Te i wiele innych spraw, o których nie zwykło się głośno mówić, autor opisuje wprost bardzo łatwym w odbiorze językiem. Książka ma ponad sto stron, ale zawiera mnóstwo treści, które mogą otworzyć człowiekowi oczy. Żałuję, że jest ona tak krótka, bo wiele mnie nauczyła. Polecam. 

Ocena: 7/10
Zamieszczam wam również zdjęcia 3 fragmentów z książki. Mnie bardzo poruszyły... Może to one przekonają was do przeczytania powyższej książki. 








poniedziałek, 26 stycznia 2015

"Mimochodem. Rozmowy o Jacku Kaczmarskim" (recenzja)




Tytuł: "Mimochodem. Rozmowy o Jacku Kaczmarskim"
Autorzy: Katarzyna Walentynowicz
Wydawnictwo: Bellona
Data wydania: 2014
Ilość stron: 400
Kategoria: biografia


Postać Jacka Kaczmarskiego powinna być Polakom dobrze
znana. Chyba nie ma nikogo, kto nie słyszałby słynnego utworu "Mury",
który wyszedł właśnie spod pióra tego oto barda narodowego, poety
i pieśniarza. Przygotowując pracę na olimpiadę, sięgnęłam po tę właśnie
pozycję, mając nadzieję, że dostarczy mi ona mnóstwa informacji na temat Kaczmarskiego. Czy dostałam to, czego chciałam?


Biografia składa się z kilku rozdziałów-wywiadów, które przeprowadziła
autorka z ważnymi osobistościami, które znały poetę  prywatnie,
zawodowo, albo po prostu się nim inspirowały. Który przypadł mi do gustu?
Przede wszystkim wywiad z partnerką Kaczmarskiego - Alicją Delgas.
Był on najbardziej osobisty i poruszający, pełen optymizmu, mądrych
refleksji. Zawarte w nim zostały również informacje na temat rodziców
barda i jego wczesnego dzieciństwa - przyszły poeta wyróżniał się talentem
już w szkole podstawowej.
Niestety pozostałe wywiady trochę mnie rozczarowały - znacznie
odbiegały od postaci Kaczmarskiego i miałam wrażenie, że pojawiało się
w nich więcej informacji na temat obcych osób niż o samym poecie. Tak
też pod koniec lektury wydawało mi się, że książka jest o artystach
różnej maści i ich ogólnej charakterystyce stworzonej na podstawie
życia i twórczości Kaczmarskiego.
Kolejna rzecz - książka jest przeznaczona dla osób, które coś
o Kaczmarskim już słyszały, czytały lub śpiewały jego utwory i przede
wszystkim znają dość dobrze jego życiorys. Niestety skróconej biografii
tutaj nie znajdziecie, więc zaległości trzeba nadrabiać gdzieś indziej.
Brakowało mi takiego wstępu, który zaznajomił by przeciętnego
czytelnika, kim właściwie był owy poeta, co i gdzie tworzył, jak
przebiegało jego (kontrowersyjne zresztą) życie.
Podsumowując - "Mimochodem. Rozmowy o Jacku Kaczmarskim"
to pozycja obowiązkowa dla fanów twórczości Kaczmarskiego, ale polecam
ją również osobom, których interesuje poezja pisana i śpiewana.
Reszta... może lepiej niech sobie ją odpuści. Ja spodziewałam się po
niej nieco więcej.
Ocena: 6/10



sobota, 10 stycznia 2015

- Co w kinie piszczy... (styczeń 2015)

- Co w kinie piszczy... (styczeń 2015)

Przyznaję, nowy rok pod względem premier kinowych zaskoczył mnie niesamowicie. Ciężko było wybrać kilka dobrze zapowiadających się produkcji, więc jest ich.... 11. Chyba rekord jak na jeden kącik filmowy. ;) Każdy powinien znaleźć coś dla siebie.



Tytuł: Whiplash
Reżyseria: Damien Chazelle
Gatunek: Dramat
Premiera: 2 stycznia
ZWIASTUN

"Młody i ambitny perkusista za wszelką cenę pragnie dołączyć do czołówki najwybitniejszych artystów muzyki jazzowej." - Kto lubi dramaty? :)



Tytuł: Niezłomny
Reżyseria: Angelina Jolie
Gatunek: Biograficzny/Dramat/Wojenny
Premiera: 2 stycznia
ZWIASTUN

"Podczas II wojny światowej biegacz olimpijski, Louis Zamperini, zostaje wzięty do niewoli przez siły japońskie." - Jolie jako reżyserka? Jako aktorka sprawdziła się rewelacyjnie, zobaczymy jak wyszedł jej ten film. Osobiście uważam, że będzie jednym z lepszych w tym roku.




Tytuł: Wielkie oczy
Reżyseria: Tim Burton
Gatunek: Biograficzny/Dramat
Premiera: 2 stycznia
ZWIASTUN

"Malarka Margaret Keane odnosi spektakularne sukcesy artystyczne. Kiedy wychodzi za Waltera Keane'a, mąż zaczyna przypisywać sobie jej osiągnięcia." - Filmy Tima Burtona to zazwyczaj małe arcydzieła. Powyższy powinien dołączyć do tej grupy... ;)



Tytuł: Exodus: Bogowie i królowie
Reżyseria: Ridley Scott
Gatunek: Dramat
Premiera: 9 stycznia
ZWIASTUN
"Opowieść o życiu Mojżesza, który uwolnił Izraelitów z niewoli egipskiej i poprowadził do Ziemi Obiecanej." - Tak... tylko delikatnie przegięta... albo bardziej niż delikatnie. Albo będzie poważnie, albo... śmiesznie. Zobaczymy.


Tytuł: Foxcatcher
Reżyseria: Bennett Miller
Gatunek: Biograficzny/Dramat
Premiera: 9 stycznia
ZWIASTUN

"Rywalizujący z bratem zapaśnik Mark Schultz zostaje zaproszony przez multimilionera Johna du Ponta do jego posiadłości i wzięcia udziału w przygotowaniach do Olimpiady w Seulu." - Uwielbiam dramaty oparte na faktach, dlatego też ten film z chęcią zobaczę. ;)



Tytuł: Uprowadzona 3
Reżyseria: Olivier Megaton
Gatunek: Sensacyjny
Premiera: 9 stycznia
ZWIASTUN
"Były agent rządowy zostaje oskarżony o zamordowanie żony. Ścigany przez służby musi dowieść niewinności i odnaleźć prawdziwych sprawców zbrodni." - Lubię postaci z jajami! Poprzednie części całkiem mi się podobały, więc i tą obejrzę prędzej czy później. Coś dla fanów szybkiej akcji.




Tytuł: Haker
Reżyseria: Michael Mann
Gatunek: Kryminał/Akcja
Premiera: 16 stycznia
ZWIASTUN

"Amerykańskie oraz chińskie siły specjalne pracują wspólnie nad sprawą piractwa komputerowego na dużą skalę." - Film daje do myślenia. Może pasowałoby podszkolić się w informatyce... :D Swoją drogą - główną rolę gra Chris Hemsworth *.*




Tytuł: Gra tajemnic
Reżyseria: Morten Tyldum
Gatunek: Biograficzny/Dramat
Premiera: 16 stycznia
ZWIASTUN

"Angielski matematyk i logik, Alan Turing, pomaga złamać kod Enigmy podczas II wojny światowej." - No i wychodzi na to, że to już nie Polaków zasługa... objerzę tylko po to, by sprawdzić, czy chociaż o nas wspomnieli... Przykre.



Tytuł: Siódmy syn
Reżyseria: Sergey Bodrov
Gatunek: Familijny/Fantasy/Przygodowy
Premiera: 23 stycznia
ZWIASTUN

"Potomek siódmego syna walczy z siłami zła." - Zaiste opis wyjaśnia wszystko. :D Film jest ekranizacją książki Orsona Scotta Carda (cykl  Opowieści o Alvinie Stwórcy - z tego co pamiętam, należący do Kanonu Książek Fantasy wg Sapkowskiego)."Akcja powieści rozgrywa się w Ameryce Północnej XIX wieku, gdzie historia potoczyła się odmiennie od naszej, a magia jest wciąż żywa. Powszechną rzeczą są "talenty" – magiczne umiejętności, z którymi rodzą się ludzie." - wikipedia oznajmiła.  Na produkcję czekam od bardzo dawna, bo jeśli mi się spodoba, to na bank całą serię przeczytam. :)



Tytuł: Hiszpanka
Reżyseria: Łukasz Barczyk
Gatunek: Historyczny/Kryminał/Akcja
Premiera: 23 stycznia
ZWIASTUN

"Jeden z z najsłynniejszych polskich pianistów i polityków Ignacy Jan Paderewski  w dramatycznych okolicznościach próbuje dotrzeć do Polski. Zamierza mu w tym przeszkodzić pracujący dla pruskiej armii mroczny Doktor Abuse. W grupie spirytystów ratujących Mistrza przed atakiem medium znajdują się kochankowie gotowi poświęcić wszystko - dla wolności Ojczyzny i dla siebie nawzajem." - Jak obejrzałam zwiastun to aż się trochę zdziwiłam, że to po części POLSKA produkcja. Coś nowego, intrygującego... Jestem ciekawa jaki jest finałowy efekt. :)




Tytuł: Teoria wszystkiego
Reżyseria: James Marsh
Gatunek: Biograficzny/Dramat
Premiera: 30 stycznia
ZWIASTUN

"Podczas studiów na Uniwersytecie Cambridge Stephen Hawking poznaje Jane. Para zaczyna się do siebie zbliżać." - Jeden z moich ulubionych geniuszy. Człowiek niesamowity, a tu proszę - jego historia. Czekam z niecierpliwością na film. :)


To wszystkie moje propozycje. Znaleźliście coś dla siebie? :)



*materiały pochodzą ze strony filmweb.pl

wtorek, 6 stycznia 2015

Podsumowanie 2014 roku

Wszyscy zrobili podsumowania roku, a ja jak zawsze... spóźniona. Także szybciorem...
Na początku 2014 roku ustaliłam swoje cele:

1.Wziąć udział w wielu wyzwaniach...
2.Zacząć czytać powieści z listy "100 tytułów BBC".
3.Przeczytać wszystkie książki, które leżą u mnie na półce...



Cel pierwszy - osiągnięty, wzięłam udział w 5 wyzwaniach.

- Najbardziej jestem zadowolona z "Rekordu", ponieważ w 2014 przeczytałam o kilka książek więcej niż w poprzednik roku. :) 37 książek może nie robi wrażenia, ale dla mnie to świetna liczba - taka w sam raz. :)

- Ukończyłam również wyzwanie "Czytam Fantastykę", co miesiąc udało mi się zapoznać z przynajmniej jedną książką z tego gatunku. Niestety nie zawsze pisałam recenzje na czas, więc przez autorkę i tak nie zostanie ono zaliczone. :D No, ale czytałam... i to jest najważniejsze.

- "Elfie oblicza" nie poszły po mojej myśli, książek miało być minimum 5, u mnie niestety tylko 2. Nie przewidziałam lektur szkolnych, których czytanie zajęło mi cały listopad i grudzień. No trudno się mówi.

- "Grunt to okładka" - wyzwanie, które wydawało mi się zdecydowanie najbardziej atrakcyjne i przez jakiś czas nieźle mi szło. :D Szukanie książek z odpowiednią okładką było dla mnie świetną zabawą, podobnie jak ich czytanie. ;) Opuściłam tylko 3 miesiące co i tak uważam za swój sukces. :)

- "Z półki" - również tutaj czuję delikatny wstyd, bo miało ich być 16, a jest 11. Jednak lepszy rydz niż nic.


Cel drugi: Zaliczyłam! dzięki czemu przeczytałam w końcu całą serię o Harrym Potterze, którą uwielbiam i do której nieraz jeszcze wrócę. ;) + Tajemniczy Ogród - w końcu nadrobiłam lekturę z podstawówki. :D


Cel trzeci - jednak możliwy do osiągnięcia nie był, bo takich książek ciągle przybywa, ciągle znajduję nowe. :D 11 to i tak niezła liczba, chyba wyszłam nawet na plus. :P


To wszystko jeśli chodzi o podsumowania. Z 2014, jako czytelnik, jestem zadowolona. Oby 2015 był przynajmniej tak dobry jak jego poprzednik. :) Tego sobie i Wam życzę.


piątek, 26 grudnia 2014

LBA :)

Seeeerdecznie dziękuję Wilczycy za nominację do LBA ;)
Taki prezent na Święta. Szybciorem odpowiadam na pytania.

 1. Po co zimą pada śnieg? (o ile pada)
Żebym mogła ulepić bałwana i w końcu mieć rozmówcę na swoim poziomie (słowa jednego z moich domowników ;p)




2. Twoje ulubione święto?
Sylwester się liczy? :D


3. Ulubiona książka/ jedna z ulubionych?
"Pocałunek Kier" - L. Raven




4. Najbardziej zwariowana rzeczy którą w życiu zrobiłeś/aś?
Nieee, proszę, nieeee. :D


5. Jak wyglądałby dla ciebie koniec świata?
Mam przed oczami dwie wizje - z filmu 2012 i druga z ostatniego tomu Opowieści z Narnii.




6. Co jest dla ciebie ważne w życiu?
Co to za egzystencjalne pytania :D Hmm, chyba wolność, to cenna wartość w moim życiu.


7. Skąd taki właśnie nick?
Ashera? W grze Diablo 2 była chyba Asheara, czy jakoś tak (w III akcie). Przypadkiem to imię przekształciłam i została Ashera.




8. Co najbardziej w tobie zaskakuje ludzi?
Ponoć dojrzałość jak na ten wiek. 


9. Jak wglądałoby miejsce, w którym chciałbyś/chciałabyś spędzić swoje życie?
Domek w Bukowinie Tatrzańskiej, Zębie lub w samym Zakopanem. ;)
A tak mniej realny - Pandora. ;P



10. Czego nie lubisz w ludziach?
Dziecinnego zachowania, nieadekwatnego do wieku czy danej sytuacji.


11. Jaka jest jedna rzecz, którą chciałbyś/ chciałabyś zrobić przed śmiercią?
Przejść cały szlak Orlej Perci  i przy okazji zobaczyć coś takiego...



Nie nominuję nikogo, wybaczcie, ponieważ po raz kolejny biorę w tej zabawi udział. ;)

"Pan Tadeusz", "Kordian", "Nie-Boska komedia" (opinie)


Hańba mi! że ostatnio mnie tu prawie w ogóle nie ma. Ani tu, ani na waszych blogach... Święta przyszły, a czasu jak nie było tak nie ma. Listopad i grudzień - pod znakiem Lektur Szkolnych i "wielkich" wieszczów narodowych, czyli Mickiewicza, Słowackiego + ew. Krasińskiego. Klękajcie narody, nigdy więcej! Dziś na szybko trzy opinie, bo recenzjami nazwać tych tekstów... po prostu się nie da.




Na pierwszy ogień idzie "Pan Tadeusz" - Adama Mickiewicza.

Dla wielu epopeja narodowa, utwór wręcz święty... dla mnie na pierwszy rzut oka - wyidealizowany obraz społeczeństwa i świata plus płaska fabuła. Miała wyjść sielanka i w sumie wyszła, tylko została trochę rozbudowana. Niestety dla typowego ucznia liceum jednorazowe przebrnięcie przez "Pana Tadeusza" to katorga. Czytanie go od deski do deski nie przynosi zamierzonych efektów. Nudziłam się niemiłosiernie, a z długaśnymi opisami przyrody, nad którymi zachwycają się poloniści - męczyłam się okrutnie. Prawdopodobnie nigdy nie wróciłabym już do tej lektury, gdyby nie chęć wyrywkowego odczytania poematu. Dopiero po dogłębnym przeanalizowaniu niektórych scen, opisów, dostrzegłam magię, która tkwi w języku Mickiewicza. Na "Pana Tadeusza" trzeba poświęcić sporo czasu, spojrzeć na zarys fabuły oczami czytelnika współczesnego wieszczowi, zrozumieć cel jego napisania i przymknąć oko na zachowanie niektórych postaci. Nagle się okazuje, że przez coś takiego można jednak (i o dziwo) przebrnąć.

6/10




"Kordian" - Juliusz Słowacki
Główny bohater - tytułowy Kordian, szaleniec, któremu dane jest "widzieć więcej". Młodzieniec nieznający sensu swego życia, staje się bohaterem narodu, mającym się poświęcić za ojczyznę. Przy okazji Słowacki polemizuje z Mickiewiczowską ideą mesjanizmu, tworząc winkelriedyzm - postawa bierna przemienia się w czynną, czego najlepszym dowodem są postępki Kordiana. Chłopak spiskuje przeciw carowi, aż w końcu sam postanawia go zabić. Czy mu się udaje, czy nie - czytajcie sami.
Szczerze - podobało mi się. Poglądy Słowackiego i jego idea drogi do niepodległości jakoś bardziej do mnie przemawiają niż te stworzone przez Mickiewicza. Zresztą również sam główny bohater ma więcej oleju w głowie niż Konrad - postać w III części "Dziadów". Dramat Słowackiego uważam za jak najbardziej udany.

7/10




"Nie-Boska komedia" - Zygmunt Krasiński

Już po tytule widać, że autor nawiązuje do "Boskiej komedii" Dantego. Jednak żeby do tych nawiązań dotrzeć, najpierw trzeba przeczytać durny wstęp + wywody na temat wielkości poety i jego możliwościach twórczych. Poza tym całkiem ciekawy dramat, zwłaszcza w scenach, gdy główny bohater wraz ze swoim przewodnikiem podróżuje po kręgach Piekła - tj. obozie wroga. Spodobało mi się obiektywne opisywanie dwóch stron społeczeństwa, staroświeckiej arystokracji (niezdolnej do walki, bez odwagi i honoru, bez cech dawnych sarmatów) i rewolucjonistów (ludzi bezmyślnie walczących o "lepsze jutro", którzy gotowy są do barbarzyńskich czynów). Autor ukazuje obie strony w różnym świetle i robi to w sposób bardzo przekonujący, za co ma u mnie plusa. Ogółem - dramat całkiem przystępny i poruszający tematy uniwersalne.

6/10


Na koniec taka oto refleksja:
Co mnie w tych wszystkich wieszczach najbardziej śmieszy... że każdy z nich krytykował społeczeństwo i powstańców, a żaden z nich w powstaniu nie wziął udziału. Poza tym, powyższe dzieła stają się coraz mniej aktualne, a nam ciągle brak nowych wieszczów narodowych i utworów, które przemówiłyby do współczesnego POLSKIEGO społeczeństwa.

Ale Święta to nie czas na narzekanie, więc życzę Wam, drodzy, wytrwali, cierpliwi czytelnicy wspaniałych, spokojnych Świat, w ciągu których sobie porządnie odpoczniecie. Sylwestra takiego, żebyście mieli co opowiadać za kilka lat (oby to były same przyjemne rzeczy!). Mnóstwa książek podarowanych w prezencie  (które przyjdą delikatnie spóźnione, jak te moje życzenia) i poza tym wszystkiego czego tylko sobie wymarzycie...


O, i jutro premiera ostatniej części ekranizacji "Hobbita...". :D Kto się wybiera? Ręka w górę! <podnosi-rękę>



.